Polityka i człowiek: rozszczepienie

Zdjęcie użytkownika Carl Jung depth psychology.
Co do podziałów na polskiej (i każdej) scenie:
Im bardziej będziemy świadomi naszych wewnętrznych "podziałów" tym bardziej zmniejszymy siły polaryzacji zewnętrznej.
Jung zauważył, że jeśli człowiek nie dostrzega wielorakości tudzież rozczepień we własnej psyche pozostając w złudzeniu jednorodności jakiejś wersji własnego „ja”,
to świat, niejako w zastępstwie, czyni to za nią/niego lub dla niego/niej.
Zatem wielkie podziały – polaryzacje społeczne są unaocznieniem rozczepień jakich każda/y z nas doświadcza, ale nie za bardzo w sobie uznaje lub nawet nie dostrzega.
Tak więc kompensacja „monolitycznej” wizji samej/samego siebie działa na 2 poziomach:
w snach – gdzie istnieje mnogość przeróżnych postaci o spolaryzowanych (często krańcowo) interakcjach
oraz
na scenie społecznej i oczywiście politycznej …
Z powyższego wynika, że jedną z propozycji na zmniejszanie napięć społecznych jest uznanie i przeżywanie tych napięć w sobie, bez nadziei czy oczekiwania, że znajdzie się rozwiązanie i/lub ulgę !
Etycznym wymogiem staje się wówczas trwanie w napięciu sytuacji bez wyjścia z przekonaniem, że zainterweniuje funkcja transcendentna w sposób nieprzewidywalny (choć zazwyczaj „zbawienny”).
Dla Junga obraz ukrzyżowanej, cierpiącej postaci w centrum czteroramiennego (cztery strony świata) skrzyżowania był właśnie symboliczną reprezentacją takiej właśnie sytuacji psychologicznej.

Komentarze