FLIRT JAKO TWÓJ NAJLEPSZY GURU

Dzisiaj o flirtach [w innym sensie niż zazwyczaj stosowany 😊]




"Flirty" są esencją szamanizmu - sygnałem takim samym jak znak, czy omen - „ze świata" nieświadomości (która jest ani wewnątrz, ani na zewnątrz).
Oczywiście nie tylko Mindell pracuje szamańsko z flirtami – sam uczył się tego rodzaju pracy w trakcie swojego szkolenia i późniejszej pracy jako analityk Jungowski w Zurichu.
Wracając do "źródła" - to u samego Junga praca z flirtami była związana postrzeganiem sygnałów ze świata nazywanych synchronicznościami. Powszechnie znany jest przykład snu i przylatującego na okno skarabeusza z Egiptu, tutaj przytaczam fragmencik jednego z podobnych zdarzeń:

Spaceruję z pacjentką po lesie. Opowiada mi o pierwszym śnie w jej życiu, który przyniósł jej niezatarte wrażenie. W śnie widziała lisa, który schodził po schodach w domu jej rodziców.
W tej samej chwili prawdziwy lis wychodzi z pomiędzy drzew jakieś 40 metrów przed nami i przez kilka minut idzie spokojnie ścieżką przed nami.
W podobnych synchronicznościach zwierzęta zachowują się tak, jakby były partnerem w sytuacji człowieka.
(Jeden fakt to tylko fakt, ale gdy zobaczyłeś ich wiele, coś zaczyna świtać.) ~ Carl Jung, Letters Vol. I, Strona 395

a tu więcej o flirtach z przełożonej przeze mnie książki Arnolda Mindell'a
"The Dreammaker's Apprentice":

Zaleta pracy z flirtami polega na tym, że są one ciągle obecne,
są żywym Śnieniem. Ludzie nie zawsze pamiętają sny, ale niespodziewane wrażenia ciągle się pojawiają.
Interesującym momentem jest chwila, gdy obie strony, czyli śniący
oraz osoba zajmująca się pracą nad snami dostrzegają ten sam flirt
– na przykład dźwięk, albo przelatującego ptaka w tym samym czasie. Wówczas jest oczywiste, że obie strony Śnią razem.
Wspólne doświadczenie łączy was ze sobą tak, że możecie razem pracować nad tym flirtem, jakbyście mieli wspólną psychikę.
Oczywiście wszystko, co zauważam na temat twojego postrzegania, jest zasadniczo moją percepcją. Oboje to wyczuwamy. Tak więc w pewnym sensie obie strony zawsze Śnią razem. Esencja postrzeganych wrażeń może być ta sama, choć ich manifestacja jest różnie
doświadczana przez każdego z nas.

Aby poznać samego siebie oraz śniącego, czekaj i obserwuj. Bądź szybkim kotem i zauważaj rzeczy, które z nim lub z nią flirtują.
Następnie spróbuj dotrzeć do esencji tych rzeczy i zaproś śniącego, żeby zrobił to samo. Jest to najlepsza droga odkrywania Śnienia, mocy, która wyraża Siebie dzięki nam. Praca z flirtami jest jak szamanizm.
Flirty są najszybszą drogą do tego, aby twój wewnętrzny
guru usiadł naprzeciwko ciebie. Wynika to z tego, że flirty informują cię o Tobie w bardzo mądry sposób. Stanie się to wówczas, gdy nauczysz się, w jaki sposób czekać, patrzeć i zauważać.


Przypominam sobie zabawny przykład pracy nad snem z moim ośmioletnim klientem, którego przysłano do mnie z powodu ciężkiej astmy. Chłopczyk, w towarzystwie swoich rodziców, przestraszonym głosem opowiedział mi swój sen, w którym wielki traktor zmiażdżył
dom. Jego matka i ojciec byli przestraszeni, ponieważ podejrzewali, że ten sen może oznaczać, iż chłopiec zostanie zmiażdżony przez astmę. „W końcu – wyjaśnili – jego ataki astmy już raz go niemal zabiły i musiał przebywać na oddziale intensywnej terapii”.
Kiedy zacząłem pracować z chłopcem, spytałem go, z czym mu się kojarzy traktor:

– Co myślisz o traktorach?
– Traktory są bardzo, bardzo duże i wszystko potrafią zmienić!

W tym momencie wtrącili się rodzice mówiąc, że chłopczyk sam
był niczym traktor i wszystko w domu porozbijał. Dodali, że dziecko wykazuje „nadaktywność”.
Zamiast pracować dalej z ich komentarzem lub nad snem, zacząłem rozmawiać z nimi oraz z dzieckiem o jego zdrowiu. Rodzice chcieli, żebym zwrócił uwagę na to, że dziecko właśnie sapie i astma utrudnia mu oddychanie. Kiedy mówiłem coś matce, zobaczyłem, że uwaga
dziecka zmierza do trzykilowych hantli leżących w moim gabinecie.
Jednak dziecko szybko skoncentrowało się z powrotem na naszej
rozmowie z rodzicami. Zauważyłem flirt – hantle – i zasugerowałem, żebyśmy razem się na nich skupili. Kiedy poprosiłem dziecko, aby podniosło ciężarek, ojciec powiedział, że byłby zbyt ciężki dla syna.

– O nie – upierało się dziecko. – Dam radę. Jestem duży i silny.

Po czym z pewnym wysiłkiem podniósł hantle.
Zaklaskałem w dłonie i poprosiłem chłopca, aby poudawał, że sam jest tymi hantlami. Chłopiec nie miał z tym najmniejszych trudności
i powiedział, że jest „cały z żelaza, wielki i silny”, po czym spontanicznie dodał: „tak jak traktor w moim śnie”. Zasugerowałem, że samo odczuwanie mocy związanej z byciem ciężkim i żelaznym może być również fajne, a w odpowiedzi dziecko usiadło bez słowa, wypięło trochę pierś i stało się „ciężkim żelazem”. Symptomy astmy
związane z oddychaniem zniknęły.
W tym przypadku energia flirtu, czyli hantli, nie tylko pomogła
zrozumieć sen, ale także symptom chorobowy. Dziecko potrzebowało bardziej świadomego dostępu do swojego poczucia siły nawet wówczas, gdy spokojnie siedziało. W tej właśnie chwili po ulicy przejechał wielki traktor, robiąc sporo hałasu. Wszyscy bardzo długo się śmialiśmy!

W przeciwieństwie do energii Śnienia,
która tworzy te flirty, zdarzenia z obszaru Krainy Snów posiadają 
zazwyczaj bardziej zróżnicowane części, postaci i zdarzenia. Nie ma jedynie powszechnej zgody co do ich istnienia, ponieważ Kraina Snów każdej osoby jest wyjątkowa.
Flirty pojawiają się gdzieś pomiędzy Śnieniem a Krainą Snów, pomiędzy obszarami niedualności a dualizmem. Z flirtami nie wiąże się żadne „ja”. One poruszają się pod, dookoła i poza tym, na czym skupia się małe ja. Jednak początkowo są one doświadczane
jako coś oddzielnego ode „mnie”.
Gdy flirt trwa dłużej i staje się odróżnialnym sygnałem, który
zapamiętujesz, i o którym zaczynasz myśleć, wówczas staje się postacią z Krainy Snów czekającą 
na zamanifestowanie się w codziennej rzeczywistości.
Zobacz umiejscowienie flirtów na rysunku przedstawiającym spektrum świadomości (rys. 27)  


Komentarze